Polskie sporty samochodowe umierają powoli – a może to agonia. Cóż, działacze znają się na swojej robocie jak mało kto :)

Przecież jeszcze kilka lat temu, każda impreza rangi mistrzostw Polski, gromadziła nie tylko wielu zawodników, ale przede wszystkim kibiców – bez których ten sport większego sensu nie ma. Bo czy warto ścigać się przy pustych trybunach?

Jestem fanem rallycrossu, powodów jest wiele. Ale najważniejszy jest fakt, że dzięki imprezom organizowanym przed kilkoma laty w światku nietypowych wyścigów coś się działo. Co prawda torów w Polsce wiele nie było bowiem zawody odbywały się na przemian w Toruniu oraz Sołomczynie, ale udając się na dowolne zawody byłem pewien, że będę świadkiem wyjątkowego widowiska.

Niestety te czasy już się skończyły, nie ma klasy narodowej, czy wyścigów maluchów, a zawody w większości przypadków odbywają się poza granicami naszego kraju. Efekt? Koszt udziału w zawodach zwiększył się tak, że z konkurencji odpadli zawodnicy którzy udział w zawodach traktowali jako zabawę.

Jak było kiedyś? Kiedyś było lepiej, tor w Słomczynie tętnił życiem.

Zapraszam do galerii z finałowych biegów MERC 2005